Dlaczego ruch? Chodzenie jest dobre nie tylko dla ciała, ale również dla umysłu. Gdy poruszamy się, rytmy fal mózgowych stają się żywsze i szybsze niż w stanie bezruchu. Jesteśmy pobudzeni, oddech przyspiesza, a umysł staje się bardziej gotowy do działania. Francuski filozof Jean-Jacques Rousseau napisał: Medytować mogę tylko, gdy chodzę. Gdy się zatrzymuję, przestaję też myśleć. Mój umysł działa wyłącznie w połączeniu z nogami.
Badacze ze Stanford University wykazali, że spacerowanie znacznie podnosi poziom kreatywności, ułatwiając odkrywanie analogii pomiędzy rzeczami i zjawiskami, które na pierwszy rzut oka wydają nam się nie powiązane ze sobą. Patrząc na krajobrazy, niebo, chmury, kałuże, ślady na piasku, drzewa odnajdujemy w nich podobieństwo do naszego życia, traktując je jako intrygującą wskazówkę.
Czym jest połączenie spaceru z fotografowaniem? To jedna z metod fototerapii, która ma zadziwiające właściwości:
• relaksuje,
• zaspokaja naturalną ciekawość świata,
• wyostrza uważność nie tylko na to, co jest wokół, ale i wewnątrz każdego z nas,
• pomaga zintegrować ciało i umysł,
• daje moc wzruszeń i poruszeń, które można uchwycić w kadrze,
• uwalnia kreatywność,
• jest niewyczerpanym źródłem energii,
• stwarza okazję do wymiany doświadczeń, perspektyw i spojrzeń na otaczającą nas rzeczywistość.
W Podlesicach był to spacer tematyczny. Zaprosiłam uczestników do patrzenia na świat pod określonym kątem i wyłapywania konkretnych kadrów. W ruch poszły aparaty fotograficzne (oczywiście w większości przypadków były to aparaty w smartfonach). Umiejętności techniczne związane z robieniem zdjęć nie odgrywały kluczowej roli i nie podlegały krytyce.
Po powrocie na salę, spacer nie skończył się. Doświadczyliśmy, wzorem greckich perypatetyków, dysputy prowadzonej w czasie przechadzki po zaimprowizowanym gaju oliwnym. Wykorzystaliśmy kolekcję zrobionych zdjęć jako fotograficzne podpowiedzi do dalszej pracy w tematycznych zespołach.
